Tropikalny makijaż
Young beautiful girl applying make-up by make-up artist

Lato się już co prawda skończyło, ale dla mnie sezon urlopowy dopiero się zaczyna. Mam już taki zwyczaj, że na urlop wybieram się jesienią. Bardzo lubię egzotyczne podróże, ale nie zawsze chcę jechać w najmodniejszych kierunkach w momencie, kiedy jadą tam wszyscy. Wakacje jesienią, poza sezonem, często są nieco tańsze, bo i turnusy są mniej oblegane. Dlatego to zwykle jesienią pojawia się u mnie temat makijażu przygotowywanego na tropikalne warunki. Jeżeli któraś z Was również właśnie wybiera się do Tajlandii lub Maroko, być może skorzystacie z moich doświadczeń :) Najważniejszą regułą tropikalnego makijażu jest minimalizm. Nie trzeba tutaj oczywiście popadać w skrajność i w ogóle rezygnować z makijażu - po prostu trzeba pamiętać, że wykonanie cięższego i/lub trwalszego makijażu jest bardzo trudne w wysokich temperaturach. W takich warunkach podkład wyczynia istne cuda - nawarstwia się i zbija w grudki, zbiera w załamaniach skóry, czasami potrafi się nawet rozpuścić i brzydko spływać po twarzy i szyi. Podobnie w upale zachowują się źle dobrane szminki oraz tusze do rzęs. Nawet cieniom do powiek nie można w pełni zaufać. Czy to oznacza, że używasz kosmetyków kiepskiej jakości? W żadnym wypadku, to po prostu efekt ekstremalnych warunków oraz tego, że nie każdy kosmetyk nadaje się na każdą porę roku. Rozwiązaniem tego problemu może być zakup odpowiednio dopasowanych kosmetyków oraz kilka prostych trików. Po pierwsze, zanim zabierzesz się do malowania twarzy, przygotuj odpowiednio skórę. Dobrze uwarunkowują ją kosmetyki mocno nawilżające, szczególnie dobrze sprawują się tutaj kremy o lekkiej, żelowej konsystencji. Nie spowodują one niepożądanego efektu błyszczenia się skóry i zapewnią jej odpowiednie nawilżenie w suchych jak pieprz warunkach. W tropikalnych warunkach bardzo przydatne są również wszelkie pudry matujące, szczególnie w przypadku cery mieszanej. Cery normalne oraz suche najwięcej zyskają na kremach o konsystencji jogurtowej. No i tak jak było to powiedziane na początku - potrenujcie tak zwany "makijaż naturalny".